Pora na kilka wiadomości!

Jedna z nich jest świetna, druga dobra, trzecia zła, czwarta pocieszająca.

Wiadomość świetna: właśnie wyszedł trzydziesty czwarty rozdział oryginału. Słowo "epickość" nie jest wystarczające, by go opisać. Tam już nie ma barier czy limitów, to, co wyprawiają kuce miażdży i urywa pewne części ciała. Translacja rozpocznie się od razu.

Wiadomość dobra: autor oficjalnie rozpoczął poprawianie części XVI-XXXIV. Postaram się dotrzymać mu tempa i na bieżąco aktualizować także polskie tłumaczenie, równocześnie przygotowując wersję pdf fanfika. Wszystkie zmiany będą opisane w dzienniku tłumacza.

Wiadomość zła: rozdział dwudziesty siódmy jest ukończony w ponad 50%... i tak zostanie, dopóki nie dojdę do niego z poprawkami. Chodzi o to, bym nie musiał dwa razy tłumaczyć tego samego lub usuwać później np. kilkunastu stron opisów. I zanim zapytacie, po co w takim razie w ogóle go zaczynałem: aby nie wypaść z "rytmu". W dodatku te 50% stanowią głównie rzeczy, co do których jestem pewien, że NIE ulegną zmianom.

Wiadomość pocieszająca: choć poprawki skutecznie zablokują publikację nowych części na ładnych kilka tygodni, to popatrzcie na dziennik tłumacza. Rozdziały XXX-XXXIIII są właściwie ukończone. Do czasu skończenia wprowadzania modyfikacji także i część XXXIV winna być przetłumaczona (mam nadzieję). Mega-aktualizacja po mega-przerwie? Jak najbardziej.

I łapcie Red Velvet, bo Red Velvet nigdy za wiele.
autor: piterq